Ukryty Kot

Podobnie, ale inaczej – polskie i duńskie idiomy

14 Wrz , 2017  

Między polskim i duńskim najłatwiej wskazać różnice, bo też jest ich cały ogrom. Poczynając od gramatyki, przez wymowę, na ekspresji językowej kończąc. Również korzenie tych języków sięgają w dwie różne strony, w większości czerpiąc z odmiennych źródeł.

W związku z III Miesiącem Języków, który poświęcony jest podobieństwom i różnicom pomiędzy polskim i Polską, a innymi krajami i ich językami, na tapet postanowiłam wziąć ten aspekt, w którym duński i polski odrobinę się spotykają, chociaż czasem nie do końca – idiomy.

Dzisiaj, dla odmiany, nie będę przedłużać – zaczynajmy!

Slå to fluer med et smæk

Tłumaczenie: zabić dwie muchy jednym uderzeniem.

Po polsku: upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.

Znaczenie: zrobić dwie rzeczy jednocześnie.

Nie wiem, skąd w innych krajach tyle agresji (również po angielsku: to kill two birds with one stone – zabić dwa ptaki jednym kamieniem). Chociaż, jakby się uprzeć, do pieczenia mięsa również konieczny jest akt mordu.

At have ti tommelfingre

Tłumaczenie: mieć dziesięć kciuków.

Po polsku: mieć dwie lewe ręce.

Znaczenie: być niezdarnym.

Zgodnie stwierdziliśmy z Niedźwiedziem, że posiadanie dziesięciu kciuków to daleko straszniejsza wizja, niż dwóch lewych rąk. A już zwłaszcza dla niego, jako osobnika leworęcznego. Duńczycy dosadniej to wykombinowali.

At have næsen i sky

Tłumaczenie: mieć nos w chmurach.

Po polsku: zadzierać nosa.

Znaczenie: być zarozumiałym, aroganckim.

Duński idiom zbyt mocno kojarzy mi się z chodzeniem z głową w chmurach – któremu to wyrażeniu brakuje negatywnego wydźwięku. W każdym razie, tu i tu mamy nos. Coś w tym musi być.

At tage tyren ved hornene

Tłumaczenie: wziąć byka za rogi.

Po polsku: wziąć byka za rogi.

Znaczenie: natychmiast zacząć działać, zmierzyć się z sytuacją, problemem.

Byki to zwierzęta dobrze znane zarówno Polakom, jak i Duńczykom, trudno się więc dziwić, że to wyrażenie jest nam wszystkim bliskie.

Fattig som en kirkerotte

Tłumaczenie: biedny jak szczur kościelny.

Po polsku: biedny jak mysz kościelna.

Znaczenie: bardzo biedny.

Źródła tego idiomu należy szukać w języku angielskim (poor as a churchrat). Duńczycy pozostali wierni oryginałowi, natomiast my zamieniliśmy szczura w mysz. Być może dlatego, że szczur kojarzy nam się zazwyczaj z czymś bardziej obrzydliwym, niż mała słodka myszka, a w kościele nie ma przecież miejsca na brzydkie stworzonka.

Have sommerfugle i maven

Tłumaczenie: mieć motyle w brzuchu.

Po polsku: mieć motyle w brzuchu.

Znaczenie: denerwować się.

Tyle tylko, że w polskim motyle w brzuchu mamy zarezerwowane dla stanu zdenerwowania związanego z zakochaniem i tylko w takich sytuacjach będziemy ich używać. Po duńsku wyrażenie jest zdecydowanie bardziej uniwersalne. Jest dosłownym tłumaczeniem zwrotu, wywodzącego się z języka angielskiego (to have butterflies in the stomach) i pierwotnie było używane przez pilotów i spadochroniarzy, jako opis uczucia towarzyszącemu im np. przed wyskoczeniem z samolotu. Jeśli dobrze pamiętam standardowe objawy zakochania, wychodzi na jedno.

På et hængende hår

Tłumaczenie: na wiszącym włosku.

Po polsku: o mały włos.

Znaczenie: w ostatniej chwili.

Polskiego wyrażenia nie lubię, bo co to jest właściwie mały włos? W sensie, że krótki, czy cienki? I co mają do rzeczy właściwości tego nieszczęsnego włosa. Po duńsku jest bardziej konkretnie; od razu wiadomo, o co chodzi.

At have hår po brystet

Tumaczenie: mieć włosy na piersi.

Po polsku: mieć… jaja?

Znaczenie: być odważnym.

Myślałam przez chwilę, czy jako odpowiednik nie dać „przyjąć coś na klatę”, wydaje mi się jednak, że to wyrażenie odnosi się do jednorazowej, trudnej sytuacji, z którą dana osoba dzielnie sobie poradziła, podczas gdy omawiany idiom to raczej ogólna charakterystyka kogoś, kto po prostu jest odważny. Zawsze.

Kalde en spade for en spade

Tłumaczenie: nazywać łopatę łopatą.

Po polsku: nazywać rzeczy po imieniu.

Znaczenie: mówić prawdę, mówić jak jest.

Nie mam pojęcia, dlaczego akurat łopata, ale trudno odmówić temu wyrażeniu konsekwencji. I, koniec końców, wychodzi na to samo, co po polsku.

Det passer som fod i handske

Tłumaczenie: pasuje jak stopa w rękawiczkę.

Po polsku: pasuje jak pięść do nosa.

Znaczenie: nie pasuje.

Koncept taki sam, tylko środki zupełnie inne. Śmiem jednak twierdzić, że stopa w rękawiczkę faktycznie raczej nie wejdzie, natomiast pięść z nosem może się spotkać bez problemu. Tak tylko mówię.

En fugl i hånden er bedre end ti på taget

Tłumaczenie: jeden ptak w ręku jest lepszy niż dziesięć na dachu.

Po polsku: lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Znaczenie: lepsze jest to, co mamy, niż niedosięgły ideał.

Wiem, że się czepiam, ale serio, gdybym miała wybrać między gołębiem a wróblem, oczywiście, że wzięłabym wróbla! Dlaczego komuś wydawało się, że gołąb,ta srająca zmora posiadaczy samochodów i ładnych kurtek, może być towarem atrakcyjnym? No dobra, kiedyś mógł dostarczyć list. I dla kogoś wygłodniałego na pewno stanowiłby lepszą ucztę, niż wróbelek. Współcześnie jednak to wyrażenie zupełnie do mnie nie przemawia. Po raz kolejny Duńczycy wygrali w kategorii logiki.

 

 

O wszystkich innych wpisach, które pojawiły się i do końca września będą pojawiać w ramach akcji III Miesiąca Języków przeczytacie tutaj.
Wczoraj na English Tea Time mogliśmy przeczytać o angielskich słowach wieloznacznych, dzisiaj na Angielska Herbata czeka na nas zbiór angielskich słówek nieprzetłumaczalnych na polski, a jutro Niderlandica opowie, w czym polski i niderlandzki są podobne, a co je odróżnia.

Patronem akcji jest serwis bab.la.